Strona Główna‎ > ‎

Zimowisko - relacja

opublikowane: 16 lut 2012, 08:06 przez Karol Banyś

W dniach 10-13 lutego 2012 odbylo się zimowisko 3DK i 1GK. Cały czas zimowiska spedzono w Podstolicach , pod Krakowem. Pierwszego dnia (piątek) druzyna zabrała się pod kościołem Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie. Z tego miejsca pojechała autobusem , później przesiadła się (po uprzednich zakupach) do busa, który wziął ją do Podstolic. 1. Gromada i 3. Drużyna spotkały się w szkole, gdzie nocowały. Zastęp Ryś i Zastępowy zastępu Wilk zrobiły posiłek ,zjedzony później wraz z Drużynowym i Piotrkiem. Drugiego dnia zastępy wykonały rozgrzewkę, zrobiły śniadanie i poszły na grę- bieg z zadaniami. Należało najpierw wrzucić dwa krążki na pachołek, wrzucić piłę koszykową do kosza, przebiec z ciężarkiem , przeczołgać się pod liną , przebiec z wodą w ręce , rzut oszczepem zakończone kręceniem hulahopu i biegiem końcowym. Następnie zjedzono obiad i drużyna poszła na mszę. Na mszy służyliśmy, czytaliśmy i śpiewaliśmy psalm. Po powrocie spożyto kolację , odbyła się Rada Drużyny, na koniec zebrał się Sąd Honorowy. Niedziela : zbiórka ,apel, śniadanie, wymarsz do kościoła. Na mszy obecne były zarówno Gromada jak i Drużyna. Dominki  (Zastępowy Wilka) służył przy ołtarzu , a ja (w końcu zdradzę swoja osobowość – jestem Wojtek- Zastępowy Rysia) trzymałem sztandar. Po mianowano mnie na Zastępowego, Mikołaj i Tomek (Zastęp Ryś) złożyli Przysięgi Wierności, Dominik złożył Przyrzeczenie. Wróciliśmy do domu (to znaczy szkoły) zrobiliśmy obiad, zjedliśmy go, pograliśmy w gry na Sali gimnastycznej , później również na polu( pole z języka Krakowskiego w przekładzie = „DWÓR”).  Na zakończenie dnia zjedliśmy kolację. Warta. Nic się nie stało (właściwie nigdy nie dowiemy się czy coś jednak się nie stało , bo nie zostawiłem kartki na Raport). O poranku –to jest w Poniedziałek –ostatni dzień obozu- zerwaliśmy się na rozgrzewkę o 6.30(!!!!!). Było nadzwyczaj cicho, Wilczki jeszcze się nie obudziły. Odbyliśmy rozgrzewkę , przygotowaliśmy śniadanie- tego dnia sami, zawsze przy przygotowywaniu posiłków towarzyszył nam Piotrek, musiał nas jednak opuścić poprzedniego wieczora. Zjedliśmy i zabraliśmy się(niechętnie) do pakowania- chłopaki  sprzątali a my( Karol- Drużynowy, Dominik- zastępowy prosto po przyrzeczeniu, ja ,znany jako Wojtek- świeżo mianowany Zastępowy ,oraz , wyjątkowo, ksiądz Piotr- Proboszcz) wybraliśmy się na 3-godzinne obrady SH. Posprzątaliśmy szkołę i zostaliśmy przywiezieni do domów przez moją mamę. Tak oto zakończył się wyprawa 3DK. Wszystkim pozostanie ona na długo w pamięciach.

Zastępowy Zastępu Ryś - Wojciech , 3DK , Hufiec Krakowski, SHK „Zawisza” FSE.

Comments